Prawdziwa wolność jest wolnością wewnętrzną. Mag (okultysta) używa swojej woli, która nie jest podporządkowana nikomu- tak myśl; lecz w rzeczywistości jest podporządkowana światowi demonicznemu. Ludzie praktykujący okultyzm często myślą, że są niezależni i realizują swoją wolę bez ograniczeń. W rzeczywistości, zacząwszy swoje praktyki, wpadają w pułapkę. Zawsze służymy komuś. Jeśli nasza wola nie jest sprzężona z wolą bożą (którą musimy znać i której musimy usilnie poszukiwać), realizujemy wolę świata demonicznego. Jeśli nie jesteśmy sprawiedliwi i nie odwołujemy się do Boga, odwołujemy się do szatana i to przez niego jesteśmy prowadzeni. Od szatana możemy otrzymywać również “dobre” rzeczy. Dary, które przypominają dary Ducha Świętego, a które są jednak ich podróbką.

 

Całkowite zaprzeczenie swojej woli było udziałem Jezusa Chrystusa; nie wpadł on jednak w bezwolność. Istnieje ciekawa- i idiotyczna zarazem- idea filozoficzna zwana kwietyzmem. Zakłada ona, że skoro Bóg działa, znaczy to, że nasze działania są pozbawione sensu i obrazają Boga. Nie jest tak; Jezus był bardzo aktywny- działał cały czas, pełniąc wolę Ojca. Wolę Ojca, którą znał, ponieważ znał Jego samego. Wyrzeczenie swojej woli, które było udziałem Chrystusa, to “zapieranie się siebie i branie swojego krzyża”, które to rzeczy Jezus zalecił i nam. Wymaga to paradoksalnie dużej siły i odbywa się na zasadzie intensyfikacji woli. Intensyfikacja woli= wiara. Trzeba włożyć wysiłek w to, by zaprzeć się swoich pragnień; by wyrzucać z głowy złe myśli; egoizm; wszystko, co łączy się z tradycyjnym ludzkim pojmowaniem rzeczy, a co jest kłamstwem. Trzeba dużej woli, by głosić i działać dla Chrystusa we wrogim dla niego świecie. Trzeba CHCIEĆ. Aż do nawrócenia, które wypływa z osobistego CHCENIA; jest pierwszym ludzkim aktem woli w pełni zgodnym z bożą wolą. Od aktu nawrócenia należy sprząc swoją wolę z wolą Ojca; szukać Boga, jego woli we wszystkim. Modlitwa, postl akty wyrzeczeń; głoszenie (czyli przełamywanie strachu i wstydu; wyrzeczenie się własnej reputacji i narażenie na ataki) służą intensyfikacji woli, czyli wiary. Wola odwraca się od rzeczy ziemskich i świata; skupia się na Bogu- i w tej “szczelinie” powstałej przez wiarę, możliwa jest boska interwencja; boże działanie; możliwe są cuda. Jezus- w pełni odwrócony od świata (jednak nie wrogi i nie niszczycielski wobec niego), w pełni WOLNY od sposobów myślenia ludzki tego świata; przesądów, konwencji; układów- był w stanie w doskonały sposób podążać za Ojcem. WIARA BEZ UCZYNKÓW MARTWA JEST. Jeśli nie trwamy w tym, co deklarujemy, wiara ma mniej i mniej mocy. To, czego nie praktykujemy, zapominamy. Wiara to coś praktycznego. To rodaj dyscypliny; coś, co się zgłębia i stosuje. Uczy nas Bóg poprzez Ducha Świętego, podręcznikiem jest Biblia. Na przykład, gdy postanowiliśmy nauczyć się pływać- jeśli oglądamy jedynie filmiki i materiały o pływaniu- wiemy, jak wygląda crawl, motylek, żabka etc., a na basen nie zaczęliśmy chodzić, to znaczy, że pływak z nas żaden: jedynie teoretyzujemy. Tak samo jest z ludźmi, którzy jedynie czytają Biblię bez stosowania jej. Co do woli: Jezus powiedział, że mamy zapierać się siebie; brać swój krzyż i iść za nim. Co to znaczy?... Nasza wola ma być w pełni nakierowana na Boga; pełnienie jego woli- i, dzięki sile naszej woli, odrzucamy to, co normalnie chcielibyśmy robić (np. picie alkoholu); także to, czego pragnie nasze ciało i zmysły (chodzi mi o grzeszne przyjemności; nie to, co jest elementarnie potrzebne). Siłą naszej woli- koniecznie z pomocą bożą- a jeśli nie mamy tej pomocy, to z początku i bez- wprowadzamy w życie przykazania. Odrzucamy złe myśli; wszelkie kłamstwa diabelskie; myślimy o dobrych, niewinnych rzeczach; modlimy sie w myślach- i SIŁĄ bierzemy kontakt z Bogiem. Nie pozwalamy, by rządziło nami ciało i grzeszna natura. Pokonujemy samych siebie. Nie przystosowujemy się do utartych, a sprzecznym ze Słowem opinii i sposobóe postępowania. Nie pozwalamy, by kto inny był ważniejszy od Boga i dyktował nam, co mamy robić. Działamy dla Boga; głosimy- nie pozwalamy, by strach i wstyd nas zdławił. To jest właśnie zastosowanie, które ma zrobić z własnej woli wierzący- zamiast, jak wcześniej, wykorzystywać ją w dużej mierze do grzeszenia. Tak więc wierzący musi mieć bardzo silną wolę- i mocą tej woli iść pod prąd rzeczywistości i samego siebie- i musi tak robić ciągle, by pozostać na wąskiej ścieżce. To rodzaj dyscypliny, której musi się nauczyć a potem trwać w niej. Nie jest to coś naturlanego; to wymaga wysiłku- i to wysiłku nieustannego. Wierzący, który zdał sobie sprawę z tego wszystkiego i zaczyna poważnie traktować swoje zbawienie, staje się- jak to ktoś określił- “duchowym gladiatorem”. Wielu ludzi się z nim nie zgodzi; wielu będzie wrogich; jego dawna natura- czyli on sam- będzie powstawać przeciwko niemu. Pismo mówi, że “zwycięzca odziedziczy wszystko”. Czyli trzeba dołożyć wszelkich starań, żeby zostać zwycięzcą. Tak jak w innych dziedzinach życia- tak tutaj- ludzie, którzy są ambitni, poświęcają się realizacji określonego celu. Doszkalają się, zdobywają dodatkowe kwalifikacje; poszerzają działalność firmy. I tak, im więcej robią tego, co nadprogramowe, tym bardziej wierzą w realizację swojego celu. Człowiek ambitny zmienia rzeczywistość materialną. Człowiek wierzący zmienia rzeczywistość duchową, a nawet może wywoływać manifestacje w świecie fizycznym. Najwspanialsze manifestacje żywej wiary to te, które sprawiają, że rzeczywistość się załamuje i daje rezultaty takie, jakich wierzący oczekuje. Jednak musi być to zgodne z wolą bożą. Jeśli pełnimy przykazania, stajemy się w nich bardziej ugruntowani i wiara rośnie. Jeśli pościmy, to pamiętamy doznane wyrzeczenie i wierzymy mocniej w jego celowość. Mojżesz pościł 40 dni- i dzieki wspaniałemu wyrzeczeniu Bóg dał mu 10 przykazań. Bóg jest nieskończenie dobry, sprawiedliwy i święty, dlatego, by go pozyskać, musimy być czyści. By mieć w nim kontakt, musimy się starać. Bóg to widzi i docenia.

 

"Będziecie mnie szukać i znajdziecie mnie, albowiem będziecie mnie szukać z całego serca." Jr 29:17

 

Pierwsze przykazanie brzmi:

 

"Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem." Mt 22:37

 

Czyli to, czego nie dajemy Bogu, udostępniamy diabłu i zostaje to potem wykorzystane przeciwko nam- diabeł jest oszustem. Stajemy się coraz bardziej letni; diabeł osadza się w naszym ciele i umyśle; formuje schematy myślowe, których potem trudno się pozbyć i które blokują naszą relację z Bogiem. Może w końcu odebrać człowiekowi wiarę. Wiele osób nie wierzy tak naprawdę; nie przekroczyło nigdy tej rzeczywistości i nie miało nigdy kontaktu z Bogiem. Bo to wszystko nie jest tak naprawdę uzupełnianiem tego, czego nam brakuje; naszych ziemskich potrzeb w drodze do szczęśliwości ziemskiej. Nie jest tak, ponieważ nie o nas tu chodzi; to chodzi o doświadczanie żywego Boga i uświęcenie, które jest możliwe na drodze pozbywania się tego, co nam przeszkadza w kontakcie z Bogiem; na stawaniu się coraz czystszym; na nieustannym oczyszczaniu serca i umysłu i "plewieniu" go z chwastów błędów myślowych i robaków żądz. Bo to, jak Bóg chciałby, abyśmy myśleli, jest w dużej części w opozycji do tego, czego uczy świat. 

 

 


 

 


 

 

 

 

Twoja 

wola i wola Boża 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com