Prawdziwy problem

 

Prawdziwym problemem ludzkości nie jest ocieplenie klimatu, bezrobocie, przeludnienie czy rzeczy tego typu. Problemem ludzkości jest grzech. Grzech jest to wypaczenie naszej natury; grzech sprawia, że nie jesteśmy tacy, jacy powinniśmy być; grzech to zło w nas. Prawdziwym problemem jest wrogość, duma, przestępczość, cynizm, chciwość, wyrachowanie, plotkarstwo, brak skrupułów itp. Grzech sprawia, że trudno żyje się pomiędzy ludźmi; że człowiek człowiekowi wilkiem. Że trwa "wojna wszystkich przeciw wszystkim", a ludzie często- zwłaszcza w dzisiejszych czasach, w których jest spore przyzwolenie na złe traktowanie innych- przypominają drapieżne zwierzęta, które bez skrupułów szukają łupu. 

 

"A to wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną niebezpieczne czasy: Ludzie bowiem będą samolubni, kochający pieniądz, chełpliwi, wyniośli, bluźnierczy, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, lekceważący to, co święte, bez uczuć, nieprzejednani, oszczerczy, niepohamowani, okrutni, niezamiłowani w tym, co dobre, zdrajcy, porywczy, nadęci, kochający przyjemności bardziej niż kochający Boga, mający pozór pobożności, lecz zapierający się jej mocy; również tych unikaj." 2 Tm 3:1-5

 

Napisano, że w czasach ostatecznych rozmnoży się nieprawość i miłość wielu oziębnie- czyli, widząc to, co dzieje się wokół, w ich sercach nie będzie już nadziei i wiary. Odpowiedzią na palące problemy świata będzie w przyszłości Antychryst, który zaoferuje ludziom upragniony POKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO, jednakże w tym pokoju i bezpieczeństwie nie będzie miejsca na Boga. Jednym słowem: ludzie wybiorą sprawy bytowe i wolę życia; wygrają cechy, które człowiek ma wspólne ze zwierzęciem. Ludzie masowo pójdą za Antychrystem; ten się nimi zaopiekuje- kosztem ich duszy.

 

Teraz wyobraźmy sobie, że wszyscy pokutują. Znika przestępczość. Przestają dokuczać nam sąsiedzi. Nie ma prostytucji. Mężczyźni traktują z szacunkiem kobiety; nie ma pornografii. Żony szanują mężów, mężowie kochają żony. Można wieczorem a nawet w środku nocy wyjść pospacerować bez obaw, że coś się nam złego stanie. Nikt nikogo nie obraża, nie podkłada nikomu świni; nie zabija. Nie ma rywalizacji, chamstwa ani złośliwości. Nikt nie przekręca niczyich słów; nikt nikogo nie dręczy; nikt z nikim nie walczy. Nie ma wścibstwa. Nie masz wrażenia, że nikogo nie obchodzisz, bo ludzie są życzliwi i chętnie ci zawsze pomogą; porozmawiają, życzliwie poradzą itp. 

 

Jeśli tak wyglądałby świat, to życie byłoby piękne. A teoretycznie mogłoby tak być- gdyby ludzie nie grzeszyli. Bo problemem świata jest grzech.

 

Niestety tak będzie dopiero w przyszłym życiu, po przyjściu prawdziwego Chrystusa.

 

"Upokórz się przed Panem i Jemu zaufaj! Nie oburzaj się na tego, komu się szczęści w drodze, na człowieka, co obmyśla zasadzki. (...)Jeszcze chwila, a nie będzie przestępcy: spojrzysz na jego miejsce, a już go nie będzie. Natomiast pokorni posiądą ziemię i będą się rozkoszować wielkim pokojem". Ps 37:7 i 10-11 

 

Przyszły świat- świat po przyjściu prawdziwego Chrystusa- to świat pokoju i sprawiedliwości. Najpierw jednak przyjdzie podszywający się pod niego Antychryst, który zaproponuje pokój i bezpieczeństwo; jedność- ale nie będzie mu przeszkadzał prawdziwy problem świata, czyli grzech. Jedność Antychrysta to jedność w grzechu; jedność z pominięciem sprawiedliwości i bożych praw. Będzie to "pokój, który daje świat", zamiast tego, co mamy, będąc w Chrystusie: głębi duchowego pokoju. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com

Nowa seria: