Modlitwa Janis Joplin

 

 

 

 

 

Czy jesteś jak Janis Joplin? Janis pytała kiedyś Boga w piosence pt. "Mercedes Benz":

 

"O Panie, nie kupiłbyś mi mercedesa?
Wszyscy moi przyjaciele jeżdżą porsche, muszę sobie jakoś to wynagrodzić.

 

Ciężko zapracowana przez całe życie, bez pomocy ze strony przyjaciół, Więc Panie, nie kupiłbyś mi mercedesa?"

 

Potem chciała od niego kolorowy telewizor (w jej czasach coś godnego pożądania dla wielu- jak dziś telewizor plazmowy); wspominała o programie "Dialing for Dollars", w którym można było wygrać pieniądze; o nadziei na zabawienie się w mieście i piciu alkoholu. 

 

"O Panie, nie zafundowałbyś mi nocy w mieście? 

Liczę na Ciebie, Panie, proszę nie zawiedź mnie.
Udowodnij, że mnie kochasz,

postaw następną kolejkę, 

Więc Panie, nie zafundowałbyś mi nocy w mieście?"

 

Wielu ludzi jest jak Janis Joplin i ich modlitwy przypominają słowa tej piosenki. Skoncentrowanie na własnych przyjemnościach i przyziemnościach; sprawach materialnych; konieczności zabicia nudy jakąś przyjemnością, która tak naprawdę jest szkodliwa albo pusta ("następna kolejka"). Czyli z nieszczęścia zmartwień wkraczamy w nieprzyjemności nudy, która sama w sobie jest kolejnym zamaskowanym nieszczęściem, ale nie tak wielkim jak konieczność walki o przetrwanie. Ale "trwamy" w tym cyklu dla paru chwil tzw. "przyjemności", które nie są w stanie nas nasycić, a które działają jak narkotyk i sprawiają, że zdajemy sobie jeszcze bardziej sprawę z niemożności nasycenia się. 

 

Modlitwa Janis to modlitwa tzw. "cielesnego człowieka", który nie zna Boga i szuka zaspokojenia w rzeczach tego świata, coraz bardziej się pogrążając. Bóg powiedział, że kiedy pójdziemy za nim- kiedy zaczniemy naśladować Chrystusa, będzie zaspokajał nasze potrzeby. Czytamy w Piśmie, by nie martwić się, co będziemy jeść ani co włożymy na grzbiet, bo tego wszystkiego poganie szukają. Innymi słowy, znaczy to, by nie tkwić w wyścigu szczurów; by nie poświęcać swojego życia uganianiu się za pieniędzmi- to coś, co samo przyjdzie, gdy postawimy na pierwszym miejscu Boga i służenie mu- a nie materializm i pełne lęku panikowanie i układanie strategii, które nie przynosi nic oprócz zamętu w myślach, stresu i pewnie wskutek tego wszystkiego krótszego życia- na którym przecież tak nam zależy. 

 

 



 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com