Napisane jest, że człowiek, który polega na człowieku, a nie na Bogu, jest przeklęty. Dlaczego?... Po pierwsze, jest to grzech bałwochwalstwa: człowieka stawiamy przed Bogiem i w jego miejsce. 

 

Jeśli Bóg jest naszym ojcem, to do niego powinniśmy się zwracać o pomoc. Nie do "Egiptu". 

 

"Biada przekornym synom, mówi Pan, którzy wykonują plan, lecz nie mój, i zawierają przymierze, lecz nie w moim duchu, aby dodawać grzech do grzechu.
 
Wyruszają hen do Egiptu, nie radząc się moich ust, aby oddać się pod opiekę faraona i szukać schronienia w cieniu Egiptu.
 
Lecz opieka faraona narazi was na wstyd, a szukanie schronienia w cieniu Egiptu na hańbę. Bo chociaż jego książęta byli w Soanie, a jego posłowie dotarli do Chanes,
 
Wszyscy zawiodą się na ludzie, który jest nieużyteczny, nie udzieli pomocy ani nie da korzyści, przyniesie raczej wstyd, a nawet hańbę."
 
Iz. 30:1-5
 
  "Egipt" jest w Biblii synonimem grzechu; duchowej niewoli. W Egipcie lud Izraela był uciśniony i zmuszany do pełnienia woli okrutnego tyrana, Faraona, który w zamian za wszystko, co lud Izraela robił dla niego, dawał mu środki utrzymania. Jednak czy znaczy to, że Faraon był dobroczyńcą?... Mojżesz, korzystając z mocy, którą dał mu Bóg, wyprowadził z Egiptu uciśniony Naród. Znalazł się on w zupełnie nowej sytuacji na pustyni. Nie było dawnego dobrobytu ani starego porządku; była pustka. Ta pustka stanowi synonim wolności, z którą niejednokrotnie nie wiadomo, co zrobić.
 
  Czy będziesz chciał wrócić do wygody, którą daje grzech?... Czy będziesz chciał jeść przysmaki, które serwuje ci twardą ręką tyran?... Który trzyma cię w szachu i dyktuje, co masz robić, będąc przy tym człowiekiem niesprawiedliwym i przewrotnym?... 
 
 Postać faraona- choć rzeczywiście istniał, ma również znaczenie merytoryczne. Faraon jest symbolem diabła, który więzi człowieka, dając mu przy tym rozmaite korzyści. Żydzi popadli w niewolę w Egipcie za sprawą swoich grzechów- ale z niewoli tej wyswobodził ich sam Bóg, i powiedział: idźcie!... Wyswobodził ich. Nie mieli odtąd nad sobą okrutnego tyrana; wiele spośród ich dawnych zwyczajów i przyzwyczajeń straciło rację bytu. Straciwszy faraona jednak, nie mieli jednak tego, co im zawsze dawał, czyli wygody i komfortu. Bóg zsyłał im na ziemię mannę, którą mogli się pożywić; zapewniał, że szaty, w których chodzili, nie psuły się i w ogóle dbał o nich na tyle, na ile na nich zasługiwali. Ale oni chcieli tego, co uważali za lepsze dla siebie. Nie manny, ale mięsa!... 
 
  Pragnęli wygody, którą zostawili w Egipcie i po chwili zatęsknili za samym Egiptem, zapominając, jak źle się tam czuli i jak wielką cenę musieli płacić za fizyczny komfort. Musieli być niewolnikami. Ale niewolnicy przynajmniej jedzą mięso!... -myśleli Żydzi na pustyni. Znów narzekali. Nie chcieli zaakceptować trudów, które są związane z wolnością. 
 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com