Moc słowa. Klątwy   

 

Dzieciństwo to czas, w którym członkowie rodziny czytają nam dziwne baśnie. Zapadają one w pamięć i kształtują do pewnego stopnia człowieka. Choć nie jest to strona o baśniach, przykład pewnej dobrze ilustruje to, co mam dziś do powiedzenia (czy też napisania). Pamiętam, że w jednej z baśni, którą poznałam jako dziecko, była mowa o dobrej dziewczynie, która, gdy mówiła, z jej ust na ziemię toczyły się klejnoty. Była też mowa o złej dziewczynie, której mowa materializowała się w formie żmij i żab. To były słowa pełne jadu, niesprawiedliwości i złości. Co mówi o tej sprawie Biblia:

 

"Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta." Łk 6:45

 

O czym i w jaki sposób mówi człowiek? Posłuchaj, a poznasz jego serce. Oczywiście można do pewnego stopnia się maskować, więc pobieżna obserwacja często nie wystarczy. Bywa, że człowiek mówi o wzniosłych rzeczach, ale w sposób, który zdradza okrucieństwo jego natury. Dlatego np. istniała Inkwizycja: ludzie powoływali się na Boga, nie rozumiejąc go, i znajdywali w nim usprawiedliwienie dla zła, które zamierzali czynić.

 

O czym wiele osób nie wie, ale wiele też wie- słowa mają moc. Mogą działać jak klątwy. "Nigdy nie będę zdrowy". "Nie uda mi się". Mówiąc te i podobne rzeczy sprowadzasz na siebie nieszczęście. To jest rodzaj czarów; modlitwa na opak. Nie należy mówić także "będę zdrowy", "uda mi się", bo wtedy zaklinasz; trzeba za to z wiarą prosić Boga o zdrowie, o pomyślność. Nie można przychylać się do klątw, które rzucają na nas inni: "jesteś beznadziejny", "jesteś idiotą" etc. Bywa, że ludzie są przeklinani w taki od czasów nawet poprzedzających ich urodzenie (niechciane dzieci). I noszą potem na sobie klątwy. Proś Boga o uwolnienie cię od klątw- o rozwiązanie więzów zawiązanych w świecie duchowym. Konieczna jest do tego pokuta i "wyplątanie się" z sytuacji, które mogą powodować owe związanie (np. zerwanie pseudoprzyjaźni z zawistną osobą). 

 

"Życie i śmierć są w mocy języka, [jak] kto go lubi [używać], tak i spożyje zeń owoc." Prz 18:21

 

Jeśli więc wywołujesz wilka z lasu, wilk może przyjść i cię pogryźć. Biblia podaje, że przekleństwo niezasłużone nie przyjdzie. Możliwe więc, że jeśli przychodzi, płacisz teraz za coś, co robisz niewłaściwie. Trzeba także pamiętać, że diabeł szuka twoich słabych stron: to może być cokolwiek. Jeśli będzie mógł uderzyć, uderzy. Diabeł nie jest sprawiedliwy: nawet, jeśli zobaczy, że nie można w niczym cię zganić, będzie i tak próbował. Dlatego napisano:

 

"Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was." Jak 4:7

 

Ważne, by nie dać się sprowokować szalejącemu diabłu, który posługuje się niesprawiedliwie oskarżającymi ludźmi. Pismo nazywa diabła "oskarżycielem braci":

 

"(...)ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym"Ap. 12:10

 

Trzeba tu zwrócić uwagę na ważną rzecz: jeśli ktoś cię nienawidzi, pierwszy powie, co widzi w tobie złego i będzie w tym bardzo wnikliwy, nie oszczędzając żadnych twoich słabości. Ale też, ponieważ rozpala go nienawiść, a nie sprawiedliwość i chęć otwarcia ci oczu, doda do tego rzeczy zmyślone, wyolbrzymi, powykrzywia rzeczywistość. Może przypisać ci złe intencje, podczas gdy to, co robisz, robisz w dobrej wierze. Dlatego ważne jest słuchać oskarżeń kierowanych w naszej stronę i z tego morza odławiać prawdę. A jeśli jej tam w ogóle nie ma: wygraliśmy. 

 

Chciałabym tu poruszyć jeszcze ważną rzecz. Odpowiedź naszej woli na klątwy i oskarżenia. Jeśli zgadzamy się na nieprawdziwe oskarżenia i klątwy, przyjmujemy je- dajemy się "związać" i w konsekwencji pokonać diabłu. Jezus, będąc tutaj, mówił zawsze prawdę i nie zadawał się z toksycznymi ludźmi więcej, niż to było niezbędne. Był wolny. Tacy mamy być lub do tego dążyć.   

 

Rodzajem klątwy jest niewypełniona przysięga/obietnica. To jest również forma duchowych ciężarów, którymi bywamy przygnieceni. Jeśli nie wypełniliśmy jakichś obietnic, ciąży na nas kłamstwo. Należy się z tego wyspowiadać Bogu i prosić o zerwanie więzów, lub, jeśli to możliwe, zrealizować obietnicę. Czy powiedziałeś kiedyś komuś: "zawsze cię będę kochał", a potem rozstałeś się z hukiem z tą osobą i stała ci się obojętna? Złamałeś obietnicę. Trzeba liczyć się ze słowami, mają one bowiem duchowy wymiar.  

  

Człowiek nieczystych warg 

 

Prorok po otrzymaniu wizji wykrzyknął:

 

"Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach i mieszkam pośród ludu o nieczystych wargach, a oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów!" Wówczas przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: "Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest zmazana, zgładzony twój grzech". Iz. 6:5-7

 

...Możemy uznać za pewnik, że boży człowiek na pewno uważał na to, co i jak mówi- a jednak nie wszystko było całkowicie w porządku. Jak to?... W innym miejscu Pisma czytamy, że dla Boga- będącego doskonałością, nawet aniołowie nie są czyści. Jest tak, ponieważ stoją oni niżej od Boga. Boża potęga jest nieskończona- dlatego Izajasz był w stanie zrozumieć, jaki dystans dzieli go -jako człowieka- od Stworzyciela. To jest właśnie prawdziwa pokora: zdawanie sobie sprawy z własnej znikomości. 

 

 

 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com