Jakich demonów słuchasz?

 

Święty Paweł napisał, że należy kontrolować każdą myśl i przywodzić ją do posłuszeństwa Jezusowi Chrystusowi. Innymi słowy, należy nauczyć się wyrzucać z głowy wszystkie złe myśli. I nie chodzi tylko o te ewidentnie złe, mroczne myśli, które mogą napastować człowieka. Złe myśli to dużo szerszy temat. Diabeł jest subtelny. Każdego chce usidlić w iny sposób, bo to, co działa na jednego, nie sprawdza się wobec innego. Każdemu według potrzeb!... 

 

Diabeł oszukuje ludzi za pomocą komunałów. Często powtarzane opinie, powiedzonka, poglądy urastają do rangi mądrości, których się nie kwestionuje. Po prostu gdy coś co się słyszy niezliczoną ilość razy, zostaje w głowie i w końcu samemu się taką "mądrość" powtarza. A kto, jak mówi Biblia, rządzi światem?... Diabeł. Ile są więc warte obiegowe opinie?...

 

A twoje myśli? Na ile są twoje? Ile procent ukradł ci komunał? Bo działa on jak blokada nałożona na umysł. Obserwujesz jakąś sytuację i już masz gotową formułkę, która ją opisuje- i przestajesz myśleć. Oczywiście, jeśli bezwolnie poddajesz się stereotypom. 

 

Diabeł, jeśli chodzi o podsuwanie myśli, działa na kilka sposobów. Może próbować cię zdołować: 

 

Nigdy ci się nie uda/Jesteś beznadziejny/Jesteś za słaby/Jesteś za brzydki, by się komuś spodobać/Jesteś za głupi/Nie będziesz w stanie się nauczyć ..../Nikt cię nie lubi/Nigdy nie znajdziesz żony/Jesteś mięczakiem/Zawsze będziesz bezrobotny/To twoja wina, że mąż cię bije/Masz brzydkie ciało/Nie ma dla ciebie żadnej przyszłości- itp.

 

 A kim jest diabeł? 

 

Kłamcą i ojcem kłamstwa. Jn 8:44

 

 

Chce, byś wierzył w kłamstwo i wmawia ci je, bo chce cię zabrać ze sobą do piekła. 

 

I tak, jeśli jednym wmawia w większym stopniu, że są bezużyteczni; innym mówi, że są najlepsi; cudowni... I tym sposobem człowiek zostaje ułowiony. Ego zaczyna puchnąć- i chociaż stał się ofiarą swojej śmieszności, trzyma się jej, bo iluzja, którą się karmi, daje mu poczuć się lepiej.

 

Człowiek, który nie opiera swojego poczucia własnej wartości na Bogu, to "kłania się" jakimś wybranym przez siebie wartościom lub antywartościom i w oczach Boga jest bałwochwalcą. Kulturysta czci własne ciało i jego poczucie własnej wartości leży w tym, jak wygląda to ciało; w sile mięśni. I tak dalej. Spójrzmy bliżej na kulturystę: dlaczego miałby czuć się gorzej, będąc mniejszy? Czy wszyscy słabsi od niego są gorsi? Czy, jeśli będzie słabszy, znaczy to koniecznie, że nie znajdzie żony? Nie. W gruncie rzeczy takie rozumowanie jest głupstwem, bo głupstwem jest opieranie poczucia własnej wartości na czymś niepewnym i przemijającym. Bo co, jeśli pracoholikowi nie uda się założyć dobrze prosperującej firmy- czy to koniec? Nie, bo bycie człowiekiem dużo więcej znaczy od etykietek, z którymi się utożsamiamy. Pracoholik zrobił błędne założenie; swoje życie oparł o miraż. Gdy miraż się rozwieje, zostanie z niczym.

 

Kto za to odpowiada, na głębszym poziomie?

 

Ojciec kłamstwa. Który kłamie, kłamie i kłamie- a ludzie go słuchają. Diabeł nie chce, byś był zwykłym, skromnym człowiekiem, który nie ma wygórowanych potrzeb i który żyje sobie w spokoju, szczęśliwy. Chce, byś "został kimś". Oszukuje cię. Bo ty już jesteś kimś- w oczach Boga, który chce cię odzyskać dla siebie. Chce, żebyś wyplątał się z diabelskiej sieci i oczyścił się z grzechu: przyszedł do niego i nauczył się doświadczać prawdziwego spokoju. Bo tylko on go daje. I tylko on właściwie ocenia. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com

Nowa seria: