Granice łaski

 

Czym jest łaska? Szansą dla nas. Szansą na życie wieczne w idealnym świecie, którego wspaniałości nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. W którym nie będzie cierpienia, bólu, niesprawiedliwości. I w którym ci, którzy zostaną zbawieni, dostąpią trwałego odpoczynku i radości. 

 

Wielu ludzi mówi o pewności zbawienia. Jednak Pismo ma wiele fragmentów wskazujących na to, że dana jest nam raczej szansa. 

 

Duch Święty nazywany jest w Piśmie Nauczycielem, a jego zadaniem jest wskazywanie nam prawdy. 

 

"A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem." Jn 14:26

 

-te słowa wypowiedział Jezus.

 

ZOBACZ TEŻ ARTYKUŁ: CZY MASZ DUCHA ŚWIĘTEGO? 

 

Ojciec daje nam nauczyciela, który nas upomina i pokazuje nam, co robimy źle, a co dobrze. Kiedy otrzymujemy Ducha Świętego, nie wiemy wszystkiego o Bogu i jego Królestwie od razu- wszystko jest dla nas nowe. Kiedy robimy rzeczy, które były dla nas wcześniej naturalne- wiele z nich przestaje nam odpowiadać, wręcz nas razi. I możemy być tym zdziwieni- co się dzieje? Przecież zawsze lubiłem się napić itp. Nie, to Bóg nas przekonuje, byśmy tego nie robili- bo mu to nie odpowiada. A on chce nas zbawić- i dlatego uczy nas poprzez Ducha Świętego, którego nam dał. 

 

Nauczyciel daje nam CZAS na wzrastanie w wiedzy i poznaniu, ale spodziewa się rezultatów. Bóg porównuje swego sługę do drzewa:

 

"Pewien człowiek miał drzewo figowe zasadzone w swojej winnicy; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: "Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym drzewie figowym, a nie znajduję. Wytnij je: po co jeszcze ziemię wyjaławia?" Lecz on mu odpowiedział: "Panie, jeszcze na ten rok je pozostaw; ja okopię je i obłożę nawozem; może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz je wyciąć". Łk 13:6-9

 

Właścicielem winnicy jest Bóg- pracownik winnicy to Jezus, którego zadaniem jest, jak mówi Pismo, wstawianie się za nas u Ojca. Drzewo- wierzący- ma czas na wzrastanie- w stosownym czasie jednak właściciel winnicy spodziewa się od niego owoców. Zdrowe drzewo owocuje. Ojciec daje mu czas i ułatwia rozwój- jest cierpliwy- jednak, gdy czeka już zbyt długo, wycina nieużyteczne drzewo z ogrodu.   

 

Tu chciałoby się zapytać: pewność zbawienia? Przecież mowa o wycięciu drzewa z ogrodu- czyli o radykalnym pozbyciu się go. Nie chodzi o przesadzenie poza ogród etc. 

 

Fragment ten współbrzmi z wieloma podobnymi. Mowa w nich o strasznych rzeczach takich jak wymazanie z księgi żywota (=wycięcie drzewa), wyrzucenie nieużytecznego sługi przez swego Pana w zewnętrzne ciemności, tam gdzie płacz i zgrzytanie zębów etc

 

Trzeba tu zaznaczyć- bo może Czytelnik nie interesował się nigdy wcześniej tymi tematami- że kościoły protestanckie, ignorując niepokojące wersety i lepiąc swe doktryny z przyjemnych fragmentów Pisma-  głoszą  "pewność zbawienia". I tak do zborów przychodzą ludzie w dobrych humorach, śpiewają razem pieśni i myślą, że niezależnie od wszystkiego, co robią i czego nie robią, mają wejściówkę do nieba. Letni chrześcijanie. A co Bóg mówił o letniości: 

 

"Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust." Ap. 3:15-16

 

...czyli pozbyć się ciebie... Tu często- jak w wielu tego typu bitwach na słowa, toczących się na forach o tematyce religijnej (co ciekawe, debatowanie jest czymś, co Biblia potępia- należy do tzw. "uczynków ciała", od których należy się powstrzymywać)- ludzie uważający, że na pewno pójdą do nieba, cytują werset o tym, że nikt nie wyrwie "owiec" (wybranych ludzi) z ręki Jezusa. 

 

Wybrani

 

Właśnie- czy jesteś wybrany?  Jeśli powiesz: tak, to się to "tak" wzięło? Skąd wiesz? Czy Bóg cię zna? Czy masz Ducha Świętego- i wiesz o tym, że masz? Bo- jak napisano- Duch świadczy naszej duszy, że jesteśmy dziećmi bożymi.

 

Z jednej strony Bóg pragnie zbawić wszystkich ludzi- i chce, byśmy ewangelizowali- ale z drugiej strony wie, że nie wszyscy zechcą do niego przyjść. Część ludzi woli zło czy też nie pragnie niczego, co wykracza ponad ich ziemską egzystencję. Łatwo jest mówić o "pewności zbawienia"- łatwo jest nazwać się zbawionym i o nic się nie martwić. Ale przecież wszystko można powiedzieć. Ja mogę na przykład powiedzieć, że umiem mówić po fińsku- ale nie zmieni to stanu faktycznego. W rzeczywistości nigdy nie poznałam tego języka- nawet nie postarałam się o to. 

 

Bóg chce, byśmy go ZNALI- mów o tym fragment Pisma, w którym jest mowa o zakazie wstępu do nieba dla ludzi, którzy prorokowali i wyrzucali duchy mocą imienia bożego. Bóg powiedział im: "nigdy was nie znałem". Co to znaczy? Nie były to jego dzieci. Byli to ludzie, którzy uważali, że są zbawieni, a nigdy nie postarali się o nawiązania z Bogiem osobistej relacji. 

 

Musimy więc wpierw poznać Boga- otrzymać jego Ducha- narodzić się na nowo; znaczy to: stać się dziećmi bożymi. A potem dbać o relację z nim i żyć dla niego. Bóg jest dobry i da nam czas na naukę, na wzrastanie. Ale musimy uważać, by nie przestępować czasu, który wyznaczył nam na naukę i wzrost. Problem w tym, że nie wiemy, ile mamy czasu. Należy więc najpierw poznać samemu Boga, a potem skupić się więc na uzyskiwaniu dojrzałości i doskonaleniu się- bo jeśli będziemy kusić Boga, może nam któregoś dnia nie pozwolić wrócić do siebie. 

 

 

 

 

 

 

 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com

Nowa seria: