Duch vs ciało

 

 W Starym Przymierzu Bóg nakazywał swoim ludziom przestrzegania świąt i składania ofiar na odpuszczenie grzechów. W Nowym objawił się ludziom sam w Jezusie Chrystusie. Od śmierci Jezusa Chrystusa ludzie mogą dostąpić zbawienia. Bóg stał się bliski- tak bardzo, że postanowił zamieszkać w tych, którzy pokutują i pragną czynić jego przykazania.

 

"Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego?"1 Kor 6:19

 

Nie każdy ma Ducha Świętego- trzeba go najpierw otrzymać od Boga. Wtedy nasze ciało staje się świątynią Ducha. Z resztą jest w ten sposób zaprojektowane. Tę pustkę, którą czuje człowiek, wypełnić może skutecznie tylko Bóg przez swojego Ducha. Nie są to abstrakcyjne pojęcia- musisz wiedzieć o tym, że masz Ducha Świętego.

 

 

Jezus mówił również o własnym ciele jako o świątyni.

 

"Żydzi rzekli do niego: «jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» Jezus dał im taką odpowiedź: «zburzcie tę świątynię, a ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo». powiedzieli do niego żydzi: «czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?»on zaś mówił o świątyni swego ciała." Jn 2:18-19

 

Jezus chce, byśmy czcili Ojca poprzez jego Ducha w nas:

 

"Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec." Jn 4:13 

 

Człowiek, który nie grzeszy, ma Ducha Świętego i napełnia się nim, wydaje tzw. owoce Ducha, którymi są min. pokój, radość i łagodność. Może sławić Boga- nie sprawia mu to problemu, bo nie jet przygnieciony ciężarem grzechu. Sławi Boga w Duchu i prawdzie

 

W prawdzie- ponieważ nie grzeszy; w Duchu- bo dzięki temu, że nie grzeszy, ma do Ducha dostęp i  może się nim napełniać. I ten Duch nadaje lekkość jego duszy. I radość. Modlitwa nie jest wtedy wymuszona: płynie z prawdziwej, czystej, pełnej radości wdzięczności. 

 

Duch przeciwstawia się ciału- bo to, czego chce ciało, jest wrogie temu, czego chce Duch. Dlaczego? Bo Duch Boży jest czysty- tymczasem ciało pragnie rzeczy ziemskich; grzechu. Przeróżne grzeszne dążenia wypływają z tego, że przebywamy w ciele. A mamy być święci. I co teraz?...

 

Jeśli mamy Ducha Świętego, możemy skutecznie przeciwstawiać się grzeszności. W Apokalipsie św. Jana mowa o zwycięzcy, który wszystko odziedziczy. Święty Paweł zaś mówi o wyścigu, w którym biegnie wiele osób, a tylko jeden zdobywa wieniec. I radzi, by tak biec, by być zwycięzcą. Mówi też o ścisłym treningu, który jest potrzebny do udziału w biegu. Co to znaczy? Wieniec to życie wieczne, uczestnicy biegu to chrześcijanie. Oczywiście nie będzie tylko jednego zbawionego- ale nie wszyscy, którzy wystartowali, zdobędą wieniec. Zwycięzca w tym biegu to ktoś, kto trenował, zdobył umiejętność i skutecznie wcielił ją w życie. W innym miejscu Pisma znajdziemy zwrot "umiejętności świętych". Czyli coś, co umieją święci- coś, co jest dla ich właściwe. Także w Księdze Przysłów- możemy często znaleźć słowo "umiejętności". Co się za tym kryje?

 

Paweł napisał, że Duch przeciwstawia się ciału:

 

"ciało pożąda przeciwko Duchowi, a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego, co chcecie." Gal. 5:17

 

Jedną z głównych umiejętności jest panowanie nad sobą.

 

"(...) kto panuje sercu swemu, lepszy jest niż ten, co zdobył miasto" - Przyp. 16:32

 

I teraz tutaj:

 

"Miastem odkrytym, bez murów, jest człowiek nieopanowany." Prz 25:28

 

Jeśli miasto nie ma murów, wróg ma do niego łatwy dostęp. Tak samo jest w kwestii duchowości. Jeśli nie panujemy nad sobą duchowo, diabeł panuje nad nami. W naszym ciele gnieżdżą się demony. Jest to efekt przyzwolenia, jaki od nas otrzymały poprzez grzech. Człowiek staje się niewolnikiem tego, czemu ulega- o tym też mówi Biblia. Jezus przyszedł, by nas uwolnić. Byśmy nie musieli grzeszyć.

 

"Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!" Rz 18:15

 

Czyli innymi słowy: nie musisz grzeszyć. Tak jak opisano u góry: gdy masz Ducha Świętego i nie grzeszysz, jest ci lekko na duszy, jesteś szczęśliwy i możesz wołać: Abba, Ojcze! Bo jesteś w Duchu Świętym- trwasz w jego miłości. To jest właśnie podstawowa umiejętność, którą należy nabyć. Na tej stronie znajdziesz więcej informacji na ten temat. Jeszcze aspekt bojaźni- spójrzmy na inny cytat:

 

"Jeśli bowiem po otrzymaniu poznania prawdy dobrowolnie grzeszymy, nie pozostaje już żadna ofiara za grzechy, lecz tylko straszliwe oczekiwanie sądu i żar ognia, który strawi przeciwników." Heb. 10:26-27

 

Czyli, jeśli wiemy, że coś jest grzechem i grzeszymy, nie odczuwamy już tej lekkości; nie trwamy w miłości Boga; nie możemy napełniać się Duchem. Nie możemy w Duchu i Prawdzie wołać: Abba, Ojcze! Czujemy na sobie bowiem ciężar- a są nim grzechy. Musimy być czyści- i potem nauczyć się trwać w tym stanie. To jest również umiejętność, której nauczał Paweł.

 

"Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. Bo zamysł ciała to śmierć, a zamysł Ducha — życie i pokój. Dlatego zamysł ciała jest wrogi Bogu; nie poddaje się bowiem Prawu Bożemu, bo też nie może. Ci zaś, którzy są w ciele, Bogu podobać się nie mogą. Wy jednak nie jesteście w ciele, lecz w Duchu — jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest Jego." Rz 8:5-9

 

Paweł wiele miejsca w swoich listach poświęcał walce duchowej, w którą mamy się angażować.

 

"Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom jego, I nie oddawajcie członków swoich grzechowi na oręż nieprawości, ale oddawajcie siebie Bogu jako ożywionych z martwych, a członki swoje Bogu na oręż sprawiedliwości." Gal 6:12-13

 

W innym miejscu Pisma, Bóg mówi, że grzech jest czymś, nad czym trzeba panować. Czyli: mamy nie poddawać się grzechowi. Ciało (ludzka natura) chce grzeszyć:

 

"Jawne zaś są uczynki ciała, mianowiciewszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, kłótnie, zazdrość, wybuchy gniewu, podjudzanie, niezgoda, odstępstwa, zawiści, zabójstwa, pijaństwa, hulanki i tym podobne; o tych zapowiadam wam, jak i już zapowiedziałem, że ci, którzy takie rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą." Gal. 5:19-21

 

Ludzie, mający ducha Bożego, nie robią tego, co chce ciało: 

 

"A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami." Gal 5:24

 

Paweł radzi, by napełniać się Duchem:

 

"(...) obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości." Rz 13:13-14

 

Ducha Bożego można zasmucać poprzez grzech; może być w nas, ale w uśpieniu. Ponieważ Duch Święty jest nauczycielem- mamy po nawróceniu jakiś- dłuższy lub krótszy czas, przeznaczony na naukę. Naukę czego? Naukę umiejętności.

 

Pismo mówi, że jeśli mamy Ducha Bożego, mamy dwie natury: jedną starą, grzeszną; drugą- nową, Chrystusową. Możemy nie dbać o życie duchowe, nie starać się: wtedy raz, będziemy czuć się źle; dwa: Bóg będzie nas karać; trzy: narażamy się na to, że nie znajdziemy się w niebie. Bóg chce nas uczyć- karci nieposłuszne dzieci i nagradza te, które dobrze się sprawują. Te mogą mówić : Ojcze- i czuć społeczność z nim. 

 

Pismo podkreśla, że ważny jest nasz współudział. Mamy łaskę, mamy Nauczyciela, którym jest Duch Święty- musimy chcieć się uczyć i trwać w tym, co się nauczyliśmy. Trwanie w grzechu po otrzymania Ducha Bożego zdecydowanie nie jest czymś, co można rekomendować- sprawia, że życie staje się piekłem. Zobaczmy teraz, co mówił w tej sprawie Jezus:

 

"Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych, szukając spoczynku, ale nie znajduje. Wtedy mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem"; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzedni." Mt 12:43-45

 

Czyli: lepiej nie grzesz! Dokładnie tak mówił Jezus do pewnego mężczyzny:

 

"Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło." Jn 5:14

 

Czyli żeby siedem gorszych duchów nie weszło w niego i nie uczyniło jego życia bardziej nieznośnym, niż przed uzdrowieniem.

 

Paweł mówi, by każdego dnia wzrastać w wierze, miłości i posłuszeństwie. By walczyć z grzechem poprzez obleczenie się w "nowego człowieka"; nową naturę, daną nam przez Chrystusa. Bieg, o którym mówi Paweł, to bieg ku doskonałości; ponieważ w pełni dojrzały i ukształtowany chrześcijanin to święty. W Apokalipsie, w kontekście zbawionych, mowa o "duszach ludzi, które osiągnęły doskonałość". Bóg wzywa: "świętymi bądźcie, bo ja jestem święty". Apostoł Paweł właśnie dlatego napomina swoich uczniów, by nie grzeszyli i przyswajali umiejętność. By mogli zostać w przyszłości przyjęci przez świętego Boga.

 

Możemy być posłuszni lub nie. Uczyć się lub nie. Może zająć sporo czasu, by pewne rzeczy zrozumieć- dlatego piszę tę stronę, by Czytelnik nie popełniał moich błędów. Przekazuję tu efekty mojego doświadczenia- to, co Bóg mi pozwolił zrozumieć i czego się nauczyć- a co przyszło poprzez wiele bolesnych doświadczeń, ponieważ do pewnego momentu byłam dwójarzem. Nie życzę tego nikomu!

 

A teraz fragment Księgi Powtórzonego Prawa, rozdział 28.:

 

"Jeśli nie usłuchasz głosu Pana, Boga swego, i nie wykonasz pilnie wszystkich poleceń i praw, które ja dzisiaj tobie daję, spadną na ciebie wszystkie te przekleństwa i dotkną cię. Przeklęty będziesz w mieście i przeklęty na polu. Przeklęty twój kosz i twoja dzieża. Przeklęty owoc twego łona, plon twej roli, przyrost twego większego bydła i pomiot bydła mniejszego. Przeklęte będzie twoje wejście i wyjście. Pan ześle na ciebie przekleństwo, zamieszanie i przeszkodę we wszystkim, do czego wyciągniesz rękę, co będziesz czynił. (...) Niebiosa, które masz nad głową, będą z brązu, a ziemia pod tobą - żelazna. Pan ześle na twą ziemię zamiast deszczu - pył i piasek; będzie na ciebie padał z nieba, aż cię wyniszczy. Pan sprawi, że poniesiesz klęskę od swych wrogów. Jedną drogą przeciw nim pójdziesz, a siedmioma będziesz przed nimi uciekał i wzbudzisz grozę we wszystkich królestwach ziemi. (...) Pan dotknie cię obłędem, ślepotą i niepokojem serca. W południe będziesz szedł po omacku, jak niewidomy idzie po omacku w ciemności, w zabiegach swoich nie będziesz miał powodzenia."

 

Jednakże, jeśli powrócimy do Boga całym sercem (pokuta), Bóg daruje nam nasze winy i pozwoli wrócić do siebie- to również jest napisane.

 

Bóg jest Bogiem zazdrosnym!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Napisz do mnie 

lovespeech@protonmail.com